wtorek, 12 listopada 2013

Sonia - Słodki Potworek nr 3

Zupełnie nie planowana ale bardzo kochana i chciana :), choć nie ukrywam, że kiedy dowiedziałam się o o jej zaistnieniu była delikatnie mówiąc podłamana. Jako, że jestem z natury optymistką i otrzymałam sporą dawkę wsparcia i pozytywnego myślenia ze strony otoczenia bliższego i dalszego, to szybko otrząsnęłam się z pierwszego szoku. Trzecia ciąża obciążona była bardziej niż poprzednie stresem i różnymi smutkami a na koniec doszła informacja, że dzidziuś ma chore nerki. Urodziła się 18 miesięcy po Kalinie i prawie 4 tygodnie spędziłyśmy w szpitalu na badaniach - ostatecznie okazało się, że Mała ma obustronnie poszerzony moczowód - wdrożono leczenie farmakologiczne i na szczęście leki działają i wada się zmniejsza.

Teraz ma już prawie 7 miesięcy i jest pogodnym słodkim dzieckiem. Co prawda nauczona nieco przez babcię i ciocię noszenia na rączkach ale dzielnie ją od tego nawyku oduczam (z różnym skutkiem). Najbardziej kocha swoje mleczko i swojego czerwonego smoczka, który jest jej znakiem rozpoznawczym - nigdy się z nim nie rozstaje :) Poza tym uwielbia się ślinić oraz brać do buzi wszystko co tylko wpadnie w jej małe rączki. Jest po prostu cudownym małym człowieczkiem.

1 komentarz:

  1. Widzę,że się nieźle wpisałam. Mój Filipek ma 7 miesięcy. Jest drugim dzieckiem i szczerze mówiąc więcej nie planuje. Muszę się wyspać w końcu :D no,ale gdyby się 'trafiło'...Dokładnie Cie rozumiem:) Dzieci się kocha bez względu na kolejność:)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.