niedziela, 24 listopada 2013

Weekendowo

Weekend upłynął nam towarzysko. Całe szczęście, że potwory już zdrowe, to nie miałam stresu, że pozarażają inne dzieciaki. No mały stres był, ze względu na wizytę mojej przyjaciółki, która jest w ciąży, ale do dzieci się raczej nie zbliżała, a one raczej nie zarażały już, więc liczę że będzie ok. W sobotę my mieliśmy gości a dzisiaj sami gościliśmy u rodzinki. Jak to bywa jak jest dużo ludzi, a zwłaszcza dużo dzieci na jednym terenie, było bardzo bardzo wesoło. No cóż, nie obeszło się bez drobnych spięć - szczególnie kiedy jedna mała dziewczynka (a właściwie jej wózek i lalki) czuje się zagrożona przez drugą małą dziewczynkę. Szczęśliwie kryzysy zostały szybko zażegnane i szczerze mówiąc, aż zdziwiona byłam jak te dzieciaki potrafiły się same ze sobą bawić - no tak - po wszystkim dom wyglądał jakby przeszedł przez niego huragan, ale uśmiechy na małych buziach - bezcenne (za wszystko inne zapłacisz kartą kredytową :)).


3 komentarze:

  1. Mój Kacperek tez potrafi kłócić się z kuzynką o wózek i lalkę ;) Odda wszystkie ukochane autka,ale też musi mieć 'dzidzię' ;) Fajne dzieciaczki.
    http://wspolczesnamama.pl/liebster-award/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój mały brzdąc dopiero wdraża się w temat zabawy z innymi dziećmi.. póki co ciężko mu to idzie, także zazdroszczę że u Was tak fajnie :)
    co do postu niżej, ja zbudowałam sama Tipi dla Kubulka Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.