czwartek, 26 grudnia 2013

Jeden pewny punkt dnia

Mój syn Borys to niezły niejadek - jeżeli czytaliście wcześniejsze notki, to pewnie wiecie, że wymyślam różne sposoby, żeby przekonać go do różnych nowych potraw i smaków. Widzę, że z wiekiem jest coraz lepiej i sam zaczyna próbować nowych rzeczy. Jestem w takich sytuacjach bardzo szczęśliwa, nawet jeżeli to kilka kęsów i Borys stwierdza, że to jednak nie to. Ważne dla mnie jest, że w ogóle próbuje. Jednak od mały, jednego posiłku nigdy mu nie odpuszczam - jest to zupa. Wszystko dlatego, że Młody je bardzo mało nie tylko surowych, ale i przetworzonych warzyw i owoców, a to jednak jest porcja zdrowia dla takiego małego rosnącego organizmu. Powiem szczerze, że były cieżkie momenty, kiedy odmawiał jedzenia zupy i musiałam się nieźle nagimnastykować żeby mu ją jakoś przemycić, ale powoli doszłam do momentu, że zupa jest naszym stałym punktem dnia. Dzisiaj bywa różnie - raz dzieciaki siadają chętnie a innym razem wybrzydzają, ale generalnie zawsze to danie jest zjedzone. Jeśli dzieci są w przedszkolu - jedzą zupę tam, ale nie zawsze tak było (wtedy zupka była codziennie po powrocie). Najbardziej moje dzieciaki lubią rosołek (jak większość maluchów), ale robię też często pomidorową, jarzynową, brokułową, kalafiorową czy krupnik. Wiem, że w przedszkolu Borys zjada też inne zupy - takie których ja nie robię, np. barszcz ukraiński czy zupę grysikową. Teraz mam zamiar zacząć trochę eksperymentować i robić różne inne zupki - takie których do tej pory nie jadaliśmy.
Na zdjęciach moje potworki z dnia wczorajszego :)



4 komentarze:

  1. Uwielbiam zupy;) Bez zupy nie ma obiadu;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj to jestesmy podobne w tej kwestii.;) U mnie zupa to podstawa. Moze nie zjesc sniadania czy kolacji ale zupa musi byc. Bo tam jest wszystko, i ziemniak czy makaron lub ryz, i warzywo i miesko..Nie ma zmiłuj:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z moim Gagatkiem jest podobnie. Drugiego dnia zazwyczaj nie tyka, ale zupa musi być codziennie! :) Uwielbia zupy, a ja cieszę się, że chociaż w takiej postaci zjada warzywa (dlatego moje zupy są zawsze bardzo gęste). Największym powodzeniem cieszy się w naszym domu ogórkowa, pomidorowa i jarzynowa, choć takiego mi smaka tym krupnikiem narobiłaś, że chyba będę musiała zrobić :)

    http://glamourmamablog.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, bo my mamy chcemy żeby było jak najzdrowiej a dzieciaki niekoniecznie :) u nas ogórkowa jakoś nie bardzo, chociaż muszę zrobić jeszcze podejście :)

      Usuń

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.