piątek, 6 grudnia 2013

Mikołajkowo

U nas Mikołaj nie zostawił prezentów w bucie. Ani pod poduszką. Dostąpiliśmy tego zaszczytu, że odwiedził nas osobiście i przyniósł ze sobą masę prezentów dla dzieci. Borys dzielnie zaśpiewał piosenkę, Kalinka nieco przestraszona, wizytę przesiedziała na rękach mamy, nie dała się nawet namówić na zdjęcie z Mikołajem. Sonii było w sumie wszystko jedno, ale też dostała prezent. Najlepsze było to, że Mikołaj jeden cały worek opróżnił u nas w domku - gry, żołnierzyki, zestaw lekarza, kartonowy domek, kaczuszkę, czekoladki i chipsy, a okazało się, że to nie wszystko. Tata spotkał go koło samochodu i przyniósł od niego drugi rzut prezentów - Lego, resoraki, Barbie, Myszkę Miki, Play-dooh - ohoho hojny był Mikołaj w tym roku (a miało być symbolicznie). No nawet dla mamusi coś się dostało - toster (jutro będziemy testować - tostować).
Naprawdę miało być symbolicznie i o tym drugim - bogatszym worku prezentów nie miałam pojęcia. To była prawdziwa niespodzianka i zaskoczenie. Wszystko dlatego, że w moim rodzinnym domu Mikołajki obchodziło się symbolicznie, a większe prezenty były pod choinkę, a u mojego męża odwrotnie - tzn. Mikołaj zawsze przynosił pokaźniejsze podarki. Tatuś postanowił więc dzieciakom sprawić frajdę i troszkę podrasował worek Świętego.
We wtorek Mikołaj odwiedza przedszkole, ciekawe co tam dzieciaki znajdą w swoich paczkach.





5 komentarzy:

  1. Mikołaj wiedział, gdzie są grzeczne dzieci i nagrodził je prezentami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... czy takie grzeczne to temat do dyskusji, ale co tam :)

      Usuń
  2. Jak każdy tatuś :D rozpieszcza swoje bąble :P U nas z kolei to dziadzia jest tym od największej ilości prezentów ;D Ja tam wolę symbolicznie jeden prezent dać. Pozdrawiamy
    www.kacikkuby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dokładnie tak samo, super się cieszyli, ale sami nie wiedzieli czym się bawić :)

      Usuń
  3. Super tata:) Widać,że kocha swoje szkraby:) Nasz ''tata'' (moj małż) to kase by mi dał i powiedział ''kup mu coś'':) A Wasz sam się natrudził w wyborze..:) Super.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.