czwartek, 12 grudnia 2013

Niedzielne zmiany

Mamy tak, że w niedzielę nachodzi nas na zmiany. Przyczyną pewnie jest fakt, że tata jest w domu i to on jest głównym przodownikiem, jeżeli chodzi o zmiany. Chodzi konkretnie o dom. A to trzeba przestawić stół, łóżko, komody lub co tak jeszcze jest do przestawienia, a to on posprząta konkretnie kuchnię, zmieniając jednocześnie miejsca garnków, kuchenek mikrofalowych i ekspresów do kawy, albo tak jak w ostatnią niedzielę postanowi wynieść z naszej jadalni wszystko co należy do dzieci. A było tego sporo, bo to pomieszczenie pełni funkcję w naszym domu wszechstronną - połączone z kuchnią jest więc jadalnią, bawialnią dla dzieci, miejscem odpoczynku przed tv wieczorem lub po ciężkiej pracy, wreszcie miejscem spotkań z rodzinką i przyjaciółmi. Oczywiście poparłam pomysł, bo czasem to ruszyć się już tam nie dało, człowiek jak w dżungli przedzierał się przez gąszcz samochodzików, lalek, klocków, wózków, książeczek puzzli i grzechotek. Zaczęliśmy więc przenosić angażując oczywiście radośnie nastawione do akcji potworki. No i okazało się, że przenieść możemy, ale nie mamy gdzie tego pomieścić, bo generalnie dzieci w pokojach mają tylko łóżka i komody z ubraniami. Mój mąż, jako że jest istotą spontaniczną, nie namyślając się wcale, wziął najstarszego syna i wyruszył na zakupy. Spędzili na nich cały dzień i wrócili obładowani jak wielbłądy.W rezultacie pokoje dziecięce zyskały szafki z wysuwanymi pudłami zamiast szuflad - genialna sprawa - teraz każda zabawka ma swoje miejsce, siateczkowe tuby na maskotki i lampki nocne. Dodatkowo w pokoju Kalinki pojawił się śłitaśny różowy dywanik :) Z naszej jadalni zniknęły praktycznie wszystkie zabawki a dzięki temu ja mam mniej sprzątania. Same plusy z tej naszej niedzielnej potrzeby zmian :)



 P.S. A łóżeczka dla Kalinki (i w przyszłości Sonii) wybraliśmy już jakiś czas wcześniej piętrowe - póki co jeszcze przez długi czas będzie spała na dole, ale już jestem pełna obaw...

10 komentarzy:

  1. Ja srednio raz na miesiąc "latam" z meblami po domu;D takie zmiany są dobre! pozdrawiamy
    www.kacikkuby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie tak często, ale też lubię :)

      Usuń
  2. a gdzie mozna kupic takie szafki z wysuwanymi pudlami??? tez takich potrzebuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ikea - można sobie dowolną konfigurację - polecam super sprawa :) Możesz zobaczyć na stronie Ikea jakie mają opcje :) Polecam

      Usuń

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.