czwartek, 5 grudnia 2013

Sposoby na katar niemowlaka

Zmagam się z katarem u Sonki dość często i niestety przeważnie ciągnie się on jak ser na pizzy i jest bardzo uciążliwy. Mam jednak sprawdzone sposoby, które pozwalają mi nieco ulżyć Sonii i zarazem zapewnić sobie chociaż częściowo przespane nocki.
Przede wszystkim do gry wchodzi Frida - aspirator do nosa, dzięki któremu możemy sami wyciągnąć zalegającą w nosku wydzielinę. Wiem, że jest jeszcze przyrząd, który podłącza się do odkurzacza i podobno jest świetny, ale nie jesteśmy w jego posiadaniu, więc nie wiem, dokładnie jak on działa.
Przed odciąganiem śpiczków zawsze psikam do każdej dziurki wodą morską w spreju, żeby łatwiej dało się je usunąć. Kilka razy dziennie psikam do noska Nasivinem soft lub Euphorbium - trzeba pamiętać, że te leki można stosować bez konsultacji z lekarzem tylko kilka dni.
Pod noskiem smaruję maścią nagietkową - znakomicie odtyka zatkany nos, robię to nawet w czasie snu, kiedy słyszę, że Małej już się ciężej oddycha.
Smaruję też przed snem klatkę piersiową, plecki i stópki maścią Pulnex Baby - ostatnio ciężko ją dostać, ale pani w mojej aptece poleciła mi zamiennik o takim samym działaniu - Depulol.
Układam też Sonię do snu na poduszce, żeby główka była wyżej.
Mimo tych wszystkich zabiegów, nie do końca udaje mi się pomóc Sonii i zawsze gdy dopada ją katar, bardzo mi jej szkoda. W końcu dorośli się męczą podczas kataru a co dopiero takie maleństwo.Wszystkie te sposoby działają też u starszych dzieciaczków, ale z nimi faktycznie jest łatwiej, bo potrafią przynajmniej wydmuchać nos i powiedzieć, gdy coś ich męczy.



6 komentarzy:

  1. O u nas identyczne sposoby..
    ale obecnie już 1,5 tygodnia mamy katar i sposoby nie działaja..

    OdpowiedzUsuń
  2. Znalazłam was przypadkiem;) Ja polecam na katar maść z sadła borsuka (ciężko ją dostać, bo borsuki pod ochroną, jednak mi się udało, więc myślę, że u was może też ktoś "handluje";)). Zawsze jak Michasia łapie smaruje niewielka ilością wraz z maścią rozgrzewającą na bazie aloesu-bezpieczna dla dzieci, bez chemii (też bardzo polecam, nie tylko dzieciom!) plecki i klatkę piersiową. I prócz tego tak jak Ty, krople do nosa, woda morska. Na kaloryfer mokry ręcznik, żeby się lepiej w nocy oddychało. I oklepywać plecki od czasu do czasu. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!! i w wolnej chwili zapraszam do mnie: www.babyfirstspoon.blogspot.com Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, nigdy o tym nie słyszałam, popytam :) dzięki i zaglądnę w wolnej chwili do Ciebie :)

      Usuń
  3. Nawilżać również ogrzewane pomieszczenia.My używamy takiego nawilżacza powietrza do którego wlewam wodę i 2 lub 3 kropelki olejku eukaliptusowego (dostępny w aptece).Powietrze jest nawilżane i dobrze się oddycha mojej małej. Poza tym gdy nie jest przegrzewana ani ona ani pomieszczenia, dziecko się uodparnia przez co mniej choruje (bynajmniej moje na razie tak ma). Można zastosować również inhalacje. 1 sposób do niewielkiej miski wlać gorącą wodę i kilka kropli olejku i niech dziecko wdycha - do tego można jeszcze użyć ręcznik i udawać że się dziecko chowa pod nim a przy okazji wdycha parę z olejkiem -zabawa i połączenie przyjemniego z pożytecznym.2 sposób to inhalator dla dziecka -dziecko oddycha przez jakiś czas w maseczce przez co udrażnia nosek. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Martą Wu - maść z sadła borsuka lub świstaka to rewelacyjne produkty. Dodatkowo polecam inhalację solankami. Super udrażniają nos i zatoki. Moje dzieci pewnego czasu nawet zasypiały przy okropnym brzękoleniu inhalatora :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.