poniedziałek, 16 grudnia 2013

Zabawka czy zabawa?

Muszę przyznać, że moje dzieci mają dużo zabawek. Za dużo, według mnie i co gorsza cały czas dochodzą kolejne. Część z nich kupujemy z mężem (ja bardziej w stronę książeczek, puzzli i gier, a on woli samochodziki, klocki itp.) a większą część dzieciaki dostają na różne okazje, a często i bez okazji od cioć, wujków, dziadków i babć.Stare zabawki, te które ich już nie zajmują pakuję na strych i po jakimś czasie wyciągam - wtedy od nowa wzbudzają zainteresowanie. W ten sposób oszczędzam trochę miejsca i nie narażam się na bałagan.
Z jednej strony to fajne, że nie mam uczucia, że czegoś im brakuje, ale z drugiej czasem mnie nachodzi refleksja, że po co to wszystko, skoro tak wielką frajdę może im sprawić powycinanie czegoś z papieru albo prosta zabawa piłką w kolory.
Zasada, która powoduje, że zabawa jest udana, niezależnie od tego czy biorą w niej udział jakiekolwiek zabawki czy nie jest prosta - zaangażowanie rodziców.Oczywiście są zabawki - hity, których nie chowam nigdy, ale i one czasem się nudzą. Wtedy to, czy dzieciak będzie chodził i jęczał nam koło nogi zależy tylko od nas i od naszej nawet nie inwencji czy kreatywności, a chęci do zabawy. Przyznaję, że mi jej czasem brakuje, szczególnie gdy jestem zmęczona, niewyspana a przez to rozdrażniona. Ale heloł - to moje zadanie jako mamy i to ode mnie zależy jak oni będą wspominać swoje dzieciństwo. Często wystarczy, że tylko zainicjuję jakąś zabawę, poddam pomysł, pomogę go zrealizować a reszta toczy się sama - ja tylko obserwuję a jeżeli mam ochotę i możliwość to uczestniczę.
Jestem szczęśliwa, że mam trójkę dzieci i chociaż lekko nie jest, to wiem, że za chwilę przyjdzie taki moment, że oni będą sami ze sobą się bawić a nie angażować nas - rodziców, ale mimo wszystko mam nadzieję, że my odnajdziemy w sobie te chęci do zabawy ze swoimi dziećmi zamiast spędzania czasu przed komputerem czy telewizorem.








5 komentarzy:

  1. Ja też twierdzę, że Cali ma za dużo zabawek... A najczęściej bawi się czymś, co i tak w ogóle zabawką nie jest. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie zaangażowanie się w zabawę z dziećmi to świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. My tez:) tor dla aut malowany farbami na papierze pakowym, pacynki, lalki z lyzek drewnianych czy inne takie..:)

    OdpowiedzUsuń
  4. oho na zdjeciu jest nawet szlachetne oblicze slawomira n. :D:D
    ALa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurczę, będzie mnie teraz ścigał, do sądu mnie poda... załamka

      Usuń

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.