piątek, 31 stycznia 2014

Czy jesteś SUPER MAMĄ?

Wszyscy znamy te super perfekcyjne mamy, które ostatnimi czasy namiętnie pojawiają się w mediach. Piękne, w ciąży nie tyją prawie wcale - rośnie im tylko brzuszek, a po porodzie w dwa tygodnie wracają do swojej wagi. Paradują cały czas w szpilkach, tak jakby obce im były spuchnięte stopy i ból w dolnej części kręgosłupa. Rodzą w prywatnych klinikach, mając do dyspozycji prywatne pokoje a partner towarzyszy im 24 godziny na dobę. Po porodzie wyglądają od razu niemalże perfekcyjnie i delektują się słodkim macierzyństwem bez żadnych wad. Oczywiście porodu bez bólu nikt Ci nie jest w stanie zagwarantować, ale już obecność położnej, która będzie tylko do Twojej dyspozycji, będzie głaskać Cię po ręce i masować Ci krzyże na zmianę z mężem można spokojnie załatwić. Po porodzie dzieciątko oddajemy w ręce niani, a same wypoczywamy po trudach i znojach ciężkiego porodu. Kiedy odeśpimy, odpoczniemy i obudzą się w nas uczucia macierzyńskie słodki bobasek bez problemu złapie sutek, z którego popłynie smaczne i pożywne mleczko, a brodawki będą w świetnym stanie, przecież taki uroczy maluszek nie jest w stanie swojej mamie zrobić jakiejkolwiek krzywdy. Zapominamy, że istnieją takie przeszkody jak żółtaczka, źle gojąca się rana, nawał pokarmu czy zapalenie piersi. Dla super mamy one nie istnieją - ba, co więcej ona jest w stanie je wyeliminować, zanim się jeszcze pojawią. Pupa niemowlaka niestety się sama nie przewinie, ale co tam, mama może się czasem poświęcić (byle nie za często, ale przecież super dziecku biegunki się nie zdarzają). Kiedy w końcu mama wraca do świata, jest świeża, wypoczęta (bo dziecko przesypia noce a i w dzień robi sobie 3-godzinne drzemki) i nic nie zaprząta jej głowy prócz pięknego uczucia bycia mamą (przecież zadbała o każdy szczegół jeszcze przed rozwiązaniem). Na spacery wyjeżdża kosmicznym wózkiem, który praktycznie sam się prowadzi, stąpając oczywiście na obcasach. Nieobce jej są wyjścia samej lub z przyjaciółkami tudzież partnerem - w końcu nie można zdziczeć w domu. Przy dziecku jest tyle pracy, trzeba odsapnąć, odstresować się i zrelaksować. No a za trzy tygodnie powrót do pracy, którą nasza mama tak kocha, że żyć bez niej nie może. Dzidziuś przecież nie może jej ograniczać, zresztą to nie ten typ, który siedzi w domu z dzieckiem. Na co komu roczny urlop macierzyński?
I teraz, żeby nie ciągnąć tej pisaniny w nieskończoność zastanawiam się jak spuentować te moje wypociny... Chyba mogę napisać tylko tyle, że nawet jeżeli z pozoru wydaje nam się, że ktoś ma idealne życie, to tak naprawdę nie wchodząc w jego skórę nie powinniśmy go z góry osądzać. Mam mieszane uczucia co do super - mam (wiem, trochę przekolorowałam ich obraz), których pełno jest obecnie w mediach. Z jednej strony im zazdrościmy, że mają możliwości (np. lepszej opieki lekarskiej, szybko wracają do formy, szybko wracają do pracy) a z drugiej patrzymy z politowaniem, że nie mają pojęcia co tak naprawdę znaczy być Mamą. Czy takie mamy, które mają ścieżkę macierzyństwa usłaną różami istnieją naprawdę? I właściwie po co być super perfekcyjną mamą, skoro i tak najważniejszą rzeczą jaką możemy dać naszemu dziecko jest nasz czas, nasze opieka i nasza miłość?


10 komentarzy:

  1. hm, ale pojechałaś po bandzie moja droga!Jak sama mówisz wizerunek ten kreuja media, no i nie bez powodu, zawsze człowiek tęskni do tego czego mieć nie moze a macieżyństwo z perfekcją mija się i to zdecydowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ale super mamy dodatkowo jeszcze podsycają ten perfekcyjny wizerunek... a przecież wszystkie wiemy, że macierzyństwo to nie sam cukier i lukier ale też pot i łzy - o tym nie słyszy się mediach raczej

      Usuń
  2. Oj tak, super mamy to jeden z gatunków matek promowanych w mediach, do tego dochodzi jeszcze samorealizacja poza pracą - takie mamy mają mnóstwo czasu na spotkania towarzyskie, rozwijanie zainteresowań, kosmetyczkę itp. Wszystko aby tylko nie mieć łatki kury domowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, normalne mamy kombinują jak tu przeciągnąć żeby jeszcze trochę pobyć w domu z dzieckiem albo z powodów finansowych albo emocjonalnych, a super mama kombinuje już po tygodniu jak wrócić :D

      Usuń
  3. Takie mamy mają naokoło siebie cały sztab ludzi. Nianie, opiekunki, pomoce domowe, managerowie czy trenerzy. Zwykłe mamy mają męża i to też nie zawsze. A i tak dajemy radę;) Może one są perfekcyjnymi mamami, ale to my jesteśmy super mamami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie masz rację - super mamy to MY :D

      Usuń
  4. Takie super mamy to tylko w mediach... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakimi mamami są w rzeczywistości, to tylko one wiedzą :)

      Usuń
  5. A ja się nieskromnie pochwalę, że w ciąży miałam tylko brzuszek, chociaż tak w życiu do "szkieletorów" nie należę, po porodzie szybko i fajnie schudłam, że teraz waga poporodowa to moje marzenie ;), Jeszcze 2 miesiące temu ważyłam tyle, ile ważyłam jadąc do porodu, tylko w brzuchu zamiast Niuni sam tłuszcz :( hehe pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. good for you :) czyli super mamy jednak istnieją :D

      Usuń

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.