poniedziałek, 27 stycznia 2014

Pierwsze kroczki malucha

Po weekendzie spędzonym w domowych pieleszach wracam do codziennej rutyny. Starsze potwory poszły do przedszkola a mój najmłodszy potworek chyba przeżywa jakiś skos rozwojowy albo zęby jej idą, bo jest przyklejona do mojej ręki - ewentualnie może też być ręka babcina, ciocina, czyjakolwiek byleby na niej wisieć. A że wagę osiąga moje dziecko coraz wyższą, czekamy z utęsknieniem aż zacznie sama się poruszać na dwóch nóżkach. Tak wiem wiem, że wtedy dopiero się zacznie - przerabiałam to już - wszędzie będzie chciała wejść, wszystko złapać do rączki - oczy trzeba będzie mieć dookoła głowy. Ale mimo wszystko nie mogę się już doczekać, kiedy będzie mobilna :)
I tak pogłębiając temat, przypominam sobie jak pierwsze kroki stawiali Borys z Kalinką. On pierwszy krok zrobił niestety nie przy mnie a przy babci, która się nim zajmowała gdy ja byłam w pracy. A było to kilka dni przed pierwszymi urodzinami. Kalinka z kolei była szybsza i pierwsze kroczki postawiła po skończeniu 10 miesiąca, dokładnie pamiętam ten moment. Byliśmy wtedy na wakacjach w Chorwacji i mieszkaliśmy w małym apartamencie, gdzie meble były blisko siebie, Kalinka więc puściła się szafki a chciała złapać za krzesło i pokonała te dwa kroczki, które dzieliły ją od celu :) Szybko zaczęła biegać i tak ma do dzisiaj - wszędzie biegiem, wszędzie szybko i nie patrzy pod nogi, czasem idzie do przodu a patrzy do tyłu, czego efektem są zderzenia ze ścianami, meblami i futrynami a konsekwencją liczne siniaki - również na twarzy.
Teraz czekamy na pierwsze kroczki Soni, ale nie wróżę żeby to szybko nastąpiło :) Może jednak moje dziecko mnie zaskoczy?
A kiedy Wasze dzieciaki zrobiły pierwsze kroczki? Pamiętacie te sytuacje i emocje? 





10 komentarzy:

  1. my jeszcze czekamy na pierwsze raczkowe kroczki, narazie Zocha się czołga, a właściwie podciąga całe ciało na rękach i... tylko do czegoś naprawdę ważnego (np pilota :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe Soniak się przetacza, cwane te nasze dzieci :)

      Usuń
  2. Emil 16,5 miesiaca!!to bylo oczekiwanie!!i te ciagle pytania - i co chodzi juz??Nie!!a teraz sie ciesze ze tak puzno :-)pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyobrażam sobie tą irytację. Było minęło :D

      Usuń
  3. Sonia wie , co dobre (czyli nie przemeczanie sie :D)
    Ala

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe kiedy Sonia się zmobilizuje.
    Zarówno Kalinka, jak i Borys postawili szybciej pierwsze kroczki niż moja Laura. Ona miała wtedy 13 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Soniak nie będzie taka szybka :) to raczej leniuszek :) ale może się mylę...

      Usuń
  5. Kacperek zaczął tydzień przed roczkiem już powolutku sam.Tydzień po roczku już chodził :) Kiedyś koleżanka mi powiedziała..''Zobaczysz,dopiero się zacznie jak będzie chodził'. Zaczęło się :) a i tak nie mogę się doczekać aż Filipek już będzie chodził sam . Bo jak na razie to pięknie staje,tylko że ciągle mnie za nogawkę łapie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, wiemy co nas czeka a i tak nie możemy się doczekać :)

      Usuń

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.