poniedziałek, 10 lutego 2014

Co zmienia się w życiu taty po urodzeniu dziecka

Właśnie dowiedział się, że zostanie tatusiem. Przez kolejne 9 miesięcy będzie przekonywał się, że już nigdy nic nie będzie takie samo. Życie się zmienia i jego partnerka się zmienia. Od teraz została przede wszystkim Matką Jego Dziecka.
Już okres oczekiwania na potomka przygotowuje przyszłego tatusia do zmian jakie go czekają. Zmienia się jego kobieta - jedne zmiany są na gorsze (ciągle wymiotuje, rośnie wszerz, zrzędzi, marudzi, wysyła go w środku nocy po lody i ogórki kiszone, nie ma ochoty na sex i wiele wiele innych) a inne na lepsze (rosną jej piersi, błyszczą jej oczy, uśmiecha się bez powodu głaszcząc się po brzuchu, ma cały czas ochotę na sex itp, itd.). Aż w końcu przychodzi ten moment, kiedy rodzice witają na świecie małego człowieka. I od tej chwili dla świeżo upieczonego tatusia zmienia się wszystko.
Po pierwsze mama jest teraz tylko mamą i raczej mało zwraca uwagę na potrzeby tatusia (przynajmniej na początku, ale niektórym mamom wchodzi to w nawyk). Najważniejszy jest dzidziuś - tata schodzi na dalszy plan - tak jakby jest, ale bardziej jako asystent mamy, pomocnik (pójdzie po pieluchy, załatwi formalności w urzędach, ugotuje obiad, wstawi pranie itp. itd.), aby mama mogła odpocząć i zająć się maluszkiem.
Po drugie - mama zmieniła się zewnętrznie. Ok, na początku tatuś dopuszcza strój tzw. po domowemu - w końcu trzeba się pomału dostosować do nowej rzeczywistości. Ale powoli zaczyna docierać do niego, że od tej pory rozciągnięty dres, poplamiona mlekiem/kaszką/papką koszulka, rozklapciane kapcie i lekko przetłuszczone włosy - to jest właśnie ta nowa rzeczywistość. Kobieto - ogarnij się! - myśli w duchu tatuś, kiedy po powrocie z pracy zastaje taki widok, zamiast jak wcześniej uczesanej, schludnie wyglądającej żony. Głośno nie mówi jednak nic, bo: patrz punkt 3.
Po trzecie: mamie lepiej nie mówić, że coś mogłaby zmienić w swoim wyglądzie, trybie życia, wychowaniu dziecka, żywieniu dziecka czy podejściu do życia. Każdy takie tekst może zakończyć się dziką awanturą i tygodniowym zakazem wstępu do sypialni (która notabene i tak niekoniecznie jest już Jego sypialnią). A tak naprawdę, często mamy szczególnie na początku, są bardzo wyczulone na krytykę i lepiej darować sobie docinki szczególnie te dotyczące ich wyglądu.
Po czwarte: nawet jeśli mama się ogarnęła zewnętrznie, to jej ciało i tak się zmieniło, czasem kilka kilo więcej, czasem cellulit, czasem rozstępy a czasem tylko obwisłe od karmienia piersi - niestety ciało po ciąży i karmieniu się zmienia i tutaj drogi tatuś musi zaakceptować, że te zmiany to jakby blizny po urodzeniu dziecka, które przypominają mamie jak piękny dar otrzymała od życia.
Po piąte: To jak zmieniła się jego kobieta łączy się z tym jak zmieniło się jego życie. O d teraz jest nie tylko mężem lub partnerem ale Tatą. Każda mama na początku ma obsesję na punkcie swojego dziecka i nie zwraca uwagi na tatusia (to zazwyczaj szybko mija), ale tatusiowie też mają obsesję na punkcie swoich dzieci (czasem aż za bardzo). Każda świeżo upieczona mama nie jest od razu super szczupła i nie ma na tyle czasu i siły, żeby dokładanie o siebie zadbać (oczywiście tu też są pewnie chlubne wyjątki) - ale tata też jest na pewno wykończony nowymi obowiązkami. Życie mamy i taty po urodzeniu dziecka bardzo się zmienia, ale jeden uśmiech tego malucha pokazuje, że takie zmiany to zmiany na lepsze.

3 komentarze:

  1. Ostatnie zdanie, jak najbardziej trafne :)
    My mamy musimy pamiętać też o naszych mężczyznach po urodzeniu dziecka- bo to jest racja, że początkowo schodzą na dalszy plan ale grunt w tym, by to nie trwało wiecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie. Są to zmiany na lepsze, ale i jedna i druga strona musi sobie zdać z tego sprawę... Czasem tak niestety nie jest.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.