wtorek, 4 lutego 2014

kupa pupa i sisior

Czyli o słowach, które ostatnio często goszczą na ustach mojego syna. Szczerze wam się przyznam, że w moim domu czasem padają niecenzuralne słowa. No dobrze - często padają. Na nic tłumaczenia, na nic prośby i groźby - mój mąż klnie jak szewc i wcale się przy dzieciach nie hamuje. No może troszeczkę, jak mu zwracam uwagę, ale szybko wraca do starych nawyków. No nie potrafi się chłop powstrzymać. Jedyną osobą, przy której miał wewnętrzny hamulec była jego matka. Nikt więcej.Tak więc czasem tępię, ale często przechodzę do porządku dziennego, sama też zresztą święta nie jestem pod tym względem (choć aż tak jak małżonek nie nadużywam). Tak to u nas wygląda. No i wiadomo czego można się spodziewać. Że dzieci podłapią. A tu zdziwienie, bo jak na razie nie podłapały - może przeszły nad tym do porządku dziennego? Albo może jeszcze ten czas nie nadszedł...
Natomiast Borys ostatnimi czasy w każde zdanie jakie wypowiada wtrąca wyrazy typu kupa, pupa i sisior - odmieniane na wszelkie sposoby. Skąd? Obstawiam, że z przedszkola od innych dzieciaków, bo w domu tych słów w przeciwieństwie do naprawdę brzydkich, się nie nadużywa. To znaczy używa się sytuacyjnie. A Borys potrafi np. zadać pytanie: kto jest pupą? albo zamiast słów piosenki wstawia odmiany słowa pupa itp. itd. Nie bardzo wiem, jak mam na to reagować. Czy nie reagować? Dotychczas nie bardzo zwracałam uwagę, ale szczerze mówiąc zaczyna to robić się irytujące. Na moje tłumaczenia Borys reaguje stwierdzeniem, że już nie będzie tak mówił, ale za chwile znowu z jego ust pada jakieś dziwnie zbudowane zdanie...Na dodatek zaczyna mnie przerażać myśl, że za jakiś czas będą nagminnie padały z jego ust gorsze wyrazy, a nad tym już nie będzie się dało przejść do porządku dziennego. Czy miał ktoś z Was taki problem? Jak reagować?




11 komentarzy:

  1. Ja bym chyba nie reagowała... Jak zobaczy, że na nikim nie robi to wrażenia to Mu się znudzi i przestanie pewnie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie postanowiłam nie reagować :)

      Usuń
  2. Mój Młody ostatnimi czasy ''zachwyca'' nas słowem dupa....U mnie na blogu kochana jest podobny temat, poczytaj i mogę się założyć ze takiego hard coru to u was nie ma:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam czytałam :D nieźle mamusi powiedział :)

      Usuń
  3. najlepiej bagatelizować.Dziecko zapomni:)
    A przy okazji:) nominuję Cię do Liebster Award,po szczegóły zapraszam do mnie:
    http://projektrodzic.blogspot.com/2014/02/liebster-award.html
    Ps) fajny blog...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak właśnie robię, myślę że mu przejdzie :) dziękuję za nominację :)

      Usuń
  4. Lepiej sie tym nie przejmowac. Kuzynostwo JJ'a ma teraz faze na kupe i wymiociny. Dzieci juz tak chyba maja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z góry za spam przepraszam, ale piszę, aby informację pewną przekazać. Bo zabaw kilka odbywa się na naszych blogach dwóch i może akurat ktoś chętny byłby, aby przyłączyć się :) ? Jeśli nie to jeszcze raz bardzo przepraszam za głowy zawracanie, wywalcie ten komentarz... Ale jeśli ciekawi jesteście to słów kilka napisać bym chciała :)

    Pierwsza zabawa jest fotograficzna. Jest to "Mega konkurs urodzinowy". Nagrody przeróżne - dla dzieci, dla dorosłych. Zwycięzców będzie aż 121 !!! Szał prawda ;) ?
    Druga zabawa polega na wpisaniu ciekawej, zabawnej historyjki z wizyty z dzieckiem u lekarza. Nagrodą jest lekarski zabawowy zestaw "Doktor Dośki" z Kliniki dla pluszaków :) Wygrają 3 osoby !
    Trzecia zabawa to zwykła rozdawajka z okazji zbliżającego się Dnia kota. Do wygrania koci pamiątkowy album :) Więc jeśli jesteście kotów przyjacielem to coś dla Was!

    Nie chcę być jeszcze bardziej natarczywa i linków wstawiać nie będę. Jeśli jednak zainteresowały Was te nasze konkursiki to serdecznie zapraszam na mój profil, tam wystarczy kliknąć na BABYLANDIA (po pierwsze dwie zabawy) i KSIĄŻECZKI SYNKA I CÓRECZKI (po trzecią zabawę). Na paskach bocznych tych blogów są banerki, więc szybciutko i bez problemu powinniście trafić do postów konkursowych :)

    Serdecznie zapraszam i przepraszam, przepraszam, przepraszam tych co sobie takich wiadomości nie życzą...

    Pozdrawiam cieplutko
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  6. Kacper jak na złość nie powtórzy ojca k***a mać,oczywiście tylko sytuacyjnie.Tak jak piszesz:) za to jak mama powie kurde,od razu powtarza ;) mój mąż nie przeklina-Dopóki nie włączy play station i FIFY-zgrozo! Mężczyźni serio są jak dzieci ;) No i Kacper na drugi dzień śpiewał pod nosem..K***a mać,k***a mać..Nie reagowałam,choć trudno było się nie śmiać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jak to się zdarza sporadycznie to się człowiek śmieje ale kiedyś mi koleżanka opowiadała że syn jej w kościele wypalił k...a i to na cały głos. :D

      Usuń

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.