środa, 5 lutego 2014

Skarpety, rajtuzy, kalesony... ah ta zima

Jedną z rzeczy za jakie nie lubię zimy, jest cała ceremonia ubierania siebie i dzieci przed wyjściem na zewnątrz. Nawet jak nie ma siarczystych mrozów, to jednak jest zimno i o ile mogę zdzierżyć, że mi tyłek zmarznie (za chiny ludowe rajtków pod spodnie nie ubiorę) to dzieciorom uparcie zakładam dwie warstwy dolne. Do tego dochodzą kombinezony, kurtki, czapki, szaliki, rękawiczki ufff. Zanim ich ubiorę już jestem cała mokra... a tu jeszcze na siebie trzeba zarzucić kurcicę. No ale nic to, w końcu sorry, ale taki mamy klimat i trza się z tą zimową ubieranką pogodzić. Kiedy już wreszcie uda się całą brygadę wypuścić za drzwi odzywa się jedno: mamoooo, siku. Jak jedno powie to i drugie usłyszy, a że małpką ostatnio jest to jej też się siku zaraz chce (wtedy co trzeba to nie zawoła, tak swoją drogą). Dobrze, że trzecie jeszcze nie umie gadać, bo pewnie musiałabym pampersa ściągać i na nocnik sadzać. Dobra - ubrane, wysikane i co tam jeszcze - pakuję do auta tudzież ruszamy na nogach, ale gdzie tam spokojna droga mi zazwyczaj nie jest pisana... A to drapie, a to szczypie, gniecie, swędzi. A to ciało wyszło, a to rękaw za długi, a to czapka za mała i sto tysięcy problemów, którym trzeba zaradzić, bo jeśli nie to będzie całą drogę marudzenie. Jak ja tęsknie za latem, kiedy tylko ubiera się majtki i koszulkę... nic nie gniecie, nic nie drapie...
No i przy okazji napiszę kilka słów o rajtkach, jakie ostatnio mieliśmy okazję testować dzięki firmie Yo! Właściwie to nie tylko rajtki mają w swojej ofercie ale też masę innych bieliźnianych głównie (ale nie tylko) akcesoriów. Moja opinia jest bardzo pozytywna - rajtuzki miękkie, ładne (kolory wiadomo to rzecz gustu) zarówno wzorzyste jak i gładkie. No i najważniejsze - nie skarżą się, że drapią, no i faktycznie miękkie i delikatne - nie ma tam co drapać :) Niektóre rajtuzki i skarpetki z tzw. ABS -czyli podeszwą antypoślizgową.
Na zdjęciach poniżej produkty, które najbardziej mi się spodobały.
Spódniczko - rajtuzy. Szczerze mówiąc, nie spotkałam się wcześniej z takim połączeniem i na pierwszy rzut oka nie byłam przekonana. Ale po wypróbowaniu okazały się strzałem w dziesiątkę, szczególnie jeśli dziecko chodzi do p-la czy żłobka. Są wygodne zarówno dla dziecka (nie krępują ruchów) jak i w ubieraniu dla dorosłego.
Druga rzecz to nakolanniki z abs dla dzieci, które raczkują.  Są ładne i przyciągają małe paluszki (wypukły wzorek), ale na temat oczywistej zalety jaką ma być pomoc w raczkowaniu ciężko mi się wypowiedzieć, bo (jak jeszcze nie dawno pisałam) Sonia jeszcze nie raczkuje i nie wiadomo czy w ogóle będzie :)
Przetestowaliśmy też kilka par skarpetek i najbardziej przypadły mi do gustu fajne dość grube skarpetki, które wypróbował Borys. Idealne dla mojego potwora, który namiętnie ściąga kapcie i gania po domu w samych skarpetkach. Szkoda, że akurat te grube nie miały podeszwy antypoślizgowej, ale mimo wszystko główną zaletą jest po prostu to że są ciepłe.
Podsumowując polecam markę - mają fajne, niedrogie produkty, które są niezbędne w szafie każdego dzieciaka :) Całą ofertę możecie zobaczyć na stronie Yo! a na zdjęciach moje dzieciaki :)





18 komentarzy:

  1. spódniczko-rajfle wyglądają ciekawie :) a ta bielizna jakaś specjalna, zimowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest specjalna, mają w ofercie - ciepłe zimowe rzeczy i lekkie bardziej na lato :)

      Usuń
  2. Możesz się jakoś ustosunkować do tego wpisu?
    http://crazyjz.wordpress.com/2013/08/27/wspolczesna-patologia-blogowa/

    Nie chcę być niemiła ale to o czym piszesz i jakie zdjęcia dzieci wstawiasz delikatnie mówiąc uderza w ich prywatność. Reszta w linku. Czytam sporo blogów ale tam poszanowanie prywatnośći dzieci bardzo mi sie podoba. nie ma dzieci "srajacych" na nocniku dzieci nago w wannie itp. kwaitków z waszego bloga. Może sie zastanów na przyszłość o czym piszesz. Nie nie jestem hejterem raczej szkoda mi tych dzieciaków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszesz że nie chcesz być niemiła, ale raczej jesteś, zapewniam, że nie musi Ci być szkoda moich dzieci - dbam i zawsze będę o nich dbać najbardziej. Nie wynika jednoznacznie czy jesteś autorką bloga, do którego mnie odsyłasz, ale zamierzam komentować i włączać się do dyskusji wtedy kiedy ja odczuję taką potrzebę. Jeśli czujesz że tutaj Ci się nie podoba nie ma potrzeby, żebyś odwiedzała to miejsce :) jest tyle innych blogów, które czytasz i które Ci się podobają. Ja na pewno będę ten blog prowadziła tak ja ja mam na to ochotę. ALE chyba Twój komentarz jakoś na mnie wpłynął, bo na przyszłość pewnie zastanowię się dwa razy dłużej nad każdym zdjęciem, które wstawiam na bloga. Więc możesz swoją misję uznać za spełnioną :)

      Usuń
    2. Hmmm... ja przyglądałam się tym zdjęciom trochę, i nie widzę nic niestosownego?

      Usuń
    3. Dla ścisłości odesłałam Cię do dwóch blogów:)szafatosi i otymże-żadnego z nich autorką nie jestem-ale to przykłady blogów ciekawych i bez zbednej nauraszania granicy intymności dzieci
      Myśl sobie co chcesz, mam nadzieję, że przeczytałaś wpis z linku, który Ci podesłałam i wyciagniesz wnioski na przyszłość...
      Ja nie twierdze ze celowo krzywdzisz swoje dzieci...tylko tyle sie teraz mówi o tym aby nie wstawiać zdjęć nagich dzieci (a Ty to robisz) ani dzieci w intymnych sytuacjach jak załatwianie potrzeb fizjologicznych (a Ty to robisz) i to apelują o to psychologowie więc chyba sie na tym znają. Takie zdjęcia powinny pozostać w rodzinnych albumach nie uważasz? Pytałaś się swoich dzieci o zgodę? Dlaczego nie wystawisz swojego zdjęcia jak siedzisz na sedesie??? No właśnie.
      Pomyśl o tym,że koledzy syna który zaraz idzie do szkoły wygrzebią takie zdjecie i beda mu później dokuczać albo że czesto mówił kupa pisor czy coś w tym stylu. Dzieci potrafia być okropne już 8 latki potrafia sobie mocno dowalić, jak nie dziecko samo to tatuś albo mamusia pokażą mu zobacz jak Twój kolega Borysek robił kupke hehe albo co za głupoty opowiadał jak był mały. itp itp
      Czasy sie zmieniły i pamietaj co raz trafi do netu zostaje tam na zawsze.
      I jeszcze raz nie uważam ze jestes zła matka czy coś w tym stylu ale powinnas bardziej pomyslec o konsekwencjach płynacych z Twojej chęci pisania bloga o Twoich dzieciach które w przyszłości mogą za to gorzko zapłacić.
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. pytałam czy jesteś autorką bloga do którego mnie odesłałaś w pierwszym komentarzu (http://crazyjz.wordpress.com) a w reszcie tematu już się wypowiedziałam i nie zamierzam go ciągnąć. To mój blog i mam zamiar go prowadzić tak jak mi się podoba.
      Zastanawia mnie swoją drogą fakt, że przeważnie komentarze o oddźwięku negatywnym nie są podpisywane - przeważnie to anonimy...

      Usuń
    5. Nie to nie jest mój blog. Oczywiście możesz sobie prowadzić bloga jak chcesz i wstawiać na nim zdjęcia jakie chcesz, ja też mam prawo się tutaj wypowiadać.
      Blog jest publiczny. Jeszcze jedna sprawa prowadząc publicznego bloga wystawiasz na komentarze siebie i swoje dzieci powinnaś mieć tego świadomość. Ktoś może kiedyś napisać tu o was na prawdę przykre rzeczy, ale rozumiem, że wkalkulowałaś to w swoją "działalność" zabawę czy jak tam sobie prowadzenie tego bloga nazywasz.
      Co do tego , że jestem anonimowa przecież i tak mnie nie znasz jak Ci to pomoże to ma na imie Monika, miło mi mamo trojaczków (ja Twojego imienia nie znam sorki:))
      Pozdrawiam
      A bloga czytam bo lubie dla relaksu i w ramach odpoczynku odpieluszkowego posiedzieć w internecie
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. odsyłam np. na blog szafa tosi, otymże. To jest to o czym mówię

    OdpowiedzUsuń
  4. Ubieranie warstwowe,tak..Ja też tego nie lubię zimą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te spódniczko rajstopki wyglądają fajnie... Może zakupię niedługo jedną parę do przetestowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę fajne są, po praniu ok, nic się nie zmieniły :)

      Usuń
  6. Też mi się podobają te rajstopki ze spódniczką.

    OdpowiedzUsuń
  7. Heh nikt nie lubi się ubierać warstwowo, a rajstopy pod spodniami to dla mnie jakiś horror ;-D i trauma z przedszkola. Ja staram się wybierać dla dzieci ubrania wygodne, komfortowe i solidnie wykonane, najważniejsze dla mnie jest to by ubranie nie krępowało ruchów podczas zabaw. Ostatnio rzeczy dla dzieci zamawiam ze sklepu internetowego http://e-kaan.pl. Grażynka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo....też niedawno zajrzałam do sklepu internetowego http://e-kaan.pl i zamówiłam kilka ubranek na wiosenne wypady dla maluchów....i dla siebie ;-D bo wspomnę, że KAAN ma również kolekcję dla "aktywnej" mamy

      Usuń
  8. zima i po zimie ;-) najwyższy czas zrzucić ciepłe, grube ciuchy i przesortować szafę dla maluchów może nawet jakieś nowe zakupy...na pewno nowe zakupy na wiosnę na http://kiddostate.pl w jasnych pastelowych kolorach ;-), wygodne, luźne, bawełniane... a jak już rajstopy muszą być to polecam komplet KiddoState bawełniane rajstopki, posiadające na dole nogawek srebrną aplikację-aniołka + skarpet z tą samą aplikacją
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.