wtorek, 8 kwietnia 2014

Dzieci i uczucia

Gniew, złość, niechęć, obojętność, zazdrość, strach, wstyd, litość, współczucie, miłość. Uczucia towarzyszą nam codziennie - każdemu człowiekowi, bez względu na wiek czy płeć. Dorosły człowiek wiele z nich potrafi opanować, schować gdzieś głęboko, zakamuflować... albo wręcz przeciwnie - podsycić i wzmocnić. Te uczucia mają zarówno pozytywny jak i negatywny wydźwięk, a co za tym idzie, potrafią dawać radość i zadawać ból. To oczywiste dla nas - dorosłych, ale pytanie, czy dzieci także zdają sobie sprawę, jak wielką rolę uczucia odgrywają w naszym życiu i ile od nich zależy? Nie, a przynajmniej nie od początku. Tutaj zadanie stoi przed nami - rodzicami, opiekunami. To my musimy im uświadomić jak bardzo można kogoś zranić słowem i jak szybko rówież słowem można go pocieszyć.
Od narodzin kształtujemy nasze dzieci. Oczywiście, że są pewne rzeczy niezależne od nas, ale to do nas należy, żeby pokazać dziecku nie tylko czerń i biel życia, ale też wszystkie jego odcienie. Jeżeli od początku damy mu możliwość wyborów, to czy zawsze wybierze dobrą drogę? Dzieci są czułe, ufne i potrafią bardzo mocno kochać. Ale jednocześnie potrafią być bardzo złośliwe, zazdrosne i nieufne. Ile razy zdarza się, że grupa dzieci upatruje sobie "ofiarę" wśród rówieśników, którą potrafi dręczyć. Za moich szkolnych czasów były takie przypadki, a teraz są jeszcze gorsze. Dzieci popełniają samobójstwa pod wpływem innych dzieci. Czasy się zmieniają i ludzie również się zmieniają. Ale uczucia ciągle pozostają takie same. Tak samo dziś jak kiedyś można zranić słowem, gestem bardziej niż nożem. Tak samo można komuś pomóc odbić się od dna podając mu pomocną dłoń. Nasze dzieci musimy jednak tego nauczyć. Pokazać im jak wielką krzywdę można wyrządzić drugiej osobie. Nie wystarczy o tym mówić. My musimy dzieciom pokazać jak okazywać uczucia. I to nie tylko te dobre. Musimy pokazać naszym dzieciom jak okazywać i opanowywać negatywne uczucia i jak wczuć się w sytuację drugiego człowieka. Dziecko kochać nauczy się zaraz po urodzeniu, ale opanowania nienawiści musimy nauczyć go my - jego rodzice, jego nauczyciele. Do nas ta rola należy i tutaj nie ma miejsca na błędy. Bo my nasze dzieci uczymy nie tylko słowami ale przede wszystkim całym naszym życiem. Nasze zachowania przekuwają się w zachowania naszych dzieci. One są lusterkiem, w którym możemy się obejrzeć. Pytanie, co dostrzeżemy na pierwszym planie?

4 komentarze:

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.