niedziela, 4 maja 2014

Po długim weekendzie

Długi weekend to pojęcie względne. Dla moich dzieci z pewnością był długi, bo mieli 4-dniową przerwę od przedszkola. Dla mojego męża raczej nie różnił się od standardowego weekendu, bo 1 i 2 maja choć teoretycznie wolne od pracy, przeznaczył na pracę w domu. Dla mnie był to zdecydowanie bardzo pracowity weekend, jednak na pewno miło spędzony (poza kilkoma nerwowymi momentami :)). Cały czas, mimo niekorzystnych prognoz, łudziłam się, że jednak pogoda dopisze. Niestety... o ile 1 i 2 maja były pod tym względem całkiem ok, to pozostałe dni były chłodne, wietrzne i z opadami. Dzisiaj zdecydowanie więcej słońca, ale nadal zimno i wiatr.
Teraz liczę na ciepłe dni, dużo czasu spędzanego na zewnątrz (u nas mówi się  "na polu" a w innych rejonach Polski "na dworze"), dużo zabaw na placu zabaw, jazdy na rowerach i budowanie babek z piasku. Czekamy na lato i wakacje :)
Pracowity 1 maja, potem było już coraz zimniej :)



8 komentarzy:

  1. u nas też na polu ;)
    Zapraszamy do nas http://zosinkowo.blogspot.com
    i oczywiście zostajemy u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To fakt pogoda do czterech liter :/ Ale nadchodzi czas powrotów do przedszkola i pracy więc zacznie świecić słońce :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, już zapomniałam że jak wolne to zimno a jak trzeba tyrać to pogoda piękna :)

      Usuń
  3. Miejmy nadzieję, że szybko wrócą te ciepłe dni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również, w zasadzie już jest dzisiaj cieplej więc nadzieja jest jeszcze większa :)

      Usuń
  4. U nas jest na dworze;) 1 maja spędziliśmy jeszcze na placu zabaw, ale reszta dni już nie nadawała się na takie rozrywki.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.